Fasolka po bretońsku

Sycące danie, które często przygotowuję w dużej ilości i pakuję w słoiki. Zawsze kiedy nie mam czasu gotować wyjmuję taką fasolkę z lodówki, wystarczy ją tylko odgrzać i podać z pieczywem. Fasolka po bretońsku to super danie na zaś lub czarną godzinę😁


Składniki:
  • 1/2 kg fasoli " Piękny Jaś" 
  • 30 dag wędzonych żeberek 
  • 30 dag kiełbasy 
  • 2 cebule 
  • 1 marchewka 
  • 3 ząbki czosnku 
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 1 mała papryczka chilii lub 1 łyżeczka papryki ostrej w proszku 
  • przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, majeranek, 
  • sól 
  • smalec 


Wykonanie:

Wypłukaną fasolę zalewamy zimną wodą na całą noc. Kolejnego dnia gotujemy ją w tej samej wodzie. Dodajemy przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty) oraz pokrojoną w kostkę marchewkę. W wolnej chwili osobno na dwóch patelniach podsmażamy pokrojoną cebulę oraz kiełbasę, żeberka i czosnek.

Kiedy fasola zmięknie do garnka dodajemy posiekaną papryczkę, kiełbasę z mięsem i czosnkiem, koncentrat pomidorowy. Wszystko doprawiamy solą i majerankiem. Potrawę można zagęścić miażdżąc widelcem kilka ugotowanych fasolek lub 1 łyżką mąki wymieszanej z niewielką ilością wody. Gotową, gorącą fasolkę po bretońsku przelewamy do słoików i zakręcamy. Odstawiamy do wystygnięcia, przechowujemy w lodówce.



Smacznego



1 komentarz: